poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "swen" <news[]news.com> Subject: Re: Czemu używanie komórki podczas jazdy jest zabronione, a CB radia nie???? Date: Fri, 09 Nov 2007 21:58:01 GMT
Użytkownik "Tristan" napisał w wiadomości
news:fh2hgh$ln0$1@news.onet.pl...
>W odpowiedzi na pismo z piątek, 9 listopada 2007 21:14
> (autor swen
> publikowane na pl.soc.prawo,
> wasz znak: ):
>
>>> Ale nie zaszkodzi. Za to pomoże w przypadkach pożaru.
>> Czlowieku, ile ci mozna klasc do glowy... Nie neguje, ze gasnica to doskonała
>> sprawa w samochodzie, ale czy musi byc obowiazkowa?
>
> Tak. Bo bez tego ludzie nie będą mieli. Zwycięży skąpstwo nad rozsądkiem.
Tu klania sie edukacja, kiedys mowilo sie praca od podstaw. edukacja oraz raz
jeszcze edukacjia.
Owszem nie zmienisz tego kiwnieciem palca, ale z czasem....
>>>>> Niestety. Bo mojego nie zakazali, zatem jeszcze mam. Człowiek zawsze
>>>>> tak
>>>>> ekonomicznie podchodzi zamiast życiowo. Ale jak nie zakazali to ludzie
>>>>> mieli jeszcze większe.
>>>> Nie wim czym jezdzisz, ale chocbys kupil dzis najnowsze BMW to
>>>> pamietaj,
>>>> ze zasady konstrukcyjne plus podstawowy material to lata 60-siate:))) w
>>>> niezlym nowym opakowaniu.
>>> Ba, koła w tym BMW to projekt jaskiniowców....
>> Now widzisz, jednakże zaczynasz lapac.
>
> Ja? Mam wrażenie, że Ty nieustannie nie łapiesz, że rozwój bazuje na
> rozwiązaniach poprzednich.
Rozwoj bazuje na udoskonaleniu poprzednich a nie na kopiowaniu z lekkim
liftingiem.
Raz jeszcze to napisze, nie oplaca sie wdrazac nowych ideii.
Zobacz ile kosztuje samochod hybrydowy, czy sadzisz, ze cena naprawde
odpowiada wlozonej do niego pracy czy raczej jest zapora przed zbytnim
rozpowszechnieniem?
>>> No i? Czy to powód do tolerowania dodatkowych zagrożeń?
>> Nie rozumiem... ja ci wyraznie napisalem, ze samochody to kosmetycznie
>> podliftowane zlomy rodem z lat 60-siatych, wiec zupełnie nie kumam o co
>> ci
>> tym razem chodzi.
>
> No zatem nawet jeśli, choć uważam, że opowiadasz głupoty, to nie jest to
> powód do zwiększania niebezpieczeństwa rozmową telefoniczną.
>
>>>> Poduszki to samo inne "sresy" czyli co? Podaj mi choc jeden element
>>>> konstrukcyjny pojazdu ktory zrewolucionizowal motoryzacjie ostatnich 10
>>>> nawet 20 lat.
>>> Nie wiem, nie znam się na motoryzacji. Widać tamte elementy są maksimum
>>> możliwości. Czy to powód do tolerowania dodatkowych zagrożeń?
>> A moze zamiast wprowadzac obowiazek zestawu sluchawkowego oraz gasnicy,
>> lepiej popracowac nad udoskonaleniem bezpieczenstwa calego pojazdu?
>
> Ustawowo? :D Ustawa nie pchnie naukowców do przodu.
Jeszcze jak! Nawet sobie sprawy nie zdajesz, jak panstwo potrafi pchnac
nauke do przodu, wystarczy odpowiednie dofinansowanie....
>> To powod dla ciebie do zastanowienia sie nad tym, ze samochod chocby
>> niewiem jaki super nowka z salony to ciągle konstrukcjia z przed 60 lat.
>> Kumasz?
>
> Kumam, oraz nijak nie przeszkadza mi to. Tak bowiem jest. Telewizor to
> konstrukcja z lat 20, komputer z 70 itd. Po prostu nie wymyśla się nadal
> nowego, jedynie rozwija już sprawdzone.
Telewizor dzis nijak ma sie do tego z lat 20stych. Wowoczas telewizor
zbudowany w oparciu o lampy, z kineskopem okraglym :))) naprawde:)))
oczywiscie czarno bialym, gdzie ilosc lini poziomych byla mniejsza niz dzis
w zegarku elektronicznym (przesadzam). Dzisiejsze telewizory nawet nijak mja
sie do takich z lat 80-siatych hehe. Kiedy to krolowaly czarnobiale odbiorniki
na lampach z glowicami mechanicznie nastrajanymi. Dzis masz telewizory o
wyjątkowo wysokich rozdzielczosciach, oparte o kineskopy a raczej to juz nie
kineskopy a ekrany LCD ktorych zasada dzialania jest zupełnie odmienna od
lampy elektronowej. Same podzespoly do odbioru sygnalu przeszly rewolte, sa
to calkowicie elektroniczne glowice praktycznie bez zadnych elementow
recznego strojenia. Mozna smialo powiedziec, ze dzisiejszy odbiornik
telewizyjny z gornej polki do odbiornika z gornej polki poczatku lat
90-siatych to jak 120 lat w motoryzacji....
komputer, tez przezywa co chwila rewolucjie, oczywiscie tu zasada sie nie
zmienia (matematyka) operacjie dokonywane sa na "zerze" oraz "jedynce"
[logicznej] w każdym razie sposob dzialania tak, zmienil sie, sposob uzytkowania
tez sie zmienil nie do poznania. Zle przyklady.
>
>> Czy nie lepiej by zrobiono samochody tak bezpieczne, ze nie potrzebowal
>> bys gasnicy bo by sie wogole nie palily?
>
> A nie lepiej jakby zrobili następujące co jeżdżą na powietrze?
Np. na baterie. ewentualnie na jakies inne alternatywne zrodla energi. Nie
wiem nie jestem wynalzca a wyłącznie zwyklym smiertelnikiem, no moze z troche
wiekszymi podstawami fizyki.
> Albo bezwypadkowe.... ooo... Widzę niżej, że także następujący debilizm wymyśliłeś.
Kiedys smiano sie z osób marzacych o podrozach lotniczych by nie wspomiec
kosmicznych.
>> A moze zrobic pojazd ktory przy zderzeniu czolowym, bocznym, gornym,
>> dolnym czy jakim chcesz mial tylko zadrapanie, a psazerowi najedli by
>> sie tylko strachu oraz gacie zabrudzili... nie, aha dla ciebie wazniejsze
>> bvy dodac kolejny element za 500 czy 1000zl ktory poprawi bezpieczenstwo
>> 1
>> samochodu na 100 000 000......
>
> To dorzuć jeszcze, żebym był młody, piękny oraz bogaty oraz luzik.
Zacznij myslec pozytywnie. A zupelnie inczej zaczniesz postrzegac swiat.
>>>> oplaca! Zwlaszcza ubezpieczycielom. Bo jak dobrze wiesz ubezpieczyciel
>>>> tym
>>>> wiecej kasy dostanie im wiecej wypadkow sie zdarza....
>>> No jaaaaaaaasne... dlatego następujące śledztwa robią oraz tak wymigują się od
>>> płacenia. Każdy ubezpieczyciel wręcz marzy o tym, aby płacić, płacić,
>>> płacić.
>> Znasz sie cos niecos na ekonomi?
>> Czy jesli wypadkow bylo by zero to ile osob by sie ubezpieczylo?
>
> Wszyscy, bo jest obowiązkowe. Tak, wiem, jakby było zero to by nie było...
> Ale zrozum, że utopią jest zero. A ubezpieczenia są kalkulowane tak, że
> wszyscy płacą, a niektórzy wypłacają. i im mniej wypłacających, tym
> lepiej.
> z tego powodu ubezpieczyciele dążą do zmniejszenia wypadków, np. organizując
> akcje gatunku ,,stop wariatom drogowym''.
O jasne, robia tez inne akcjie itp.
Wplacaja wszyscy ktorzy maja pojazdy, ile wg. ciebie z nich wyplaca?
>
>> Czy wiecej placi sie skladki w przypadku wiekszej liczby wypadkow czy
>> mniejszej?
>
> No oczywiście. Bo skoro spłaciłeś już przez lata z nawiązką ewentualne
> wypłaty, to ci spada. A jak zaczniesz wypłacać to muszą się odkuć oraz ci
> podwyższą stawkę. Ale jakby każdy wypłacał codziennie, to by
> zbankrutowali.
> Bo stawka jest obliczona właśnie tak, aby statystyka powodowała zysk.
Raz jeszcze, im wiecej wypadkow tym skladki coraz wyzsze, ktore placa
WSZYSCY posiadacze pojazdow. Ilu z nich wyplaca? 1%, 10%?
Jesli liczba wypadkow zmaleje, skladki musz isc w dol, tak wiec mniejsze
zyski.
Nawet jesli 10% wypada wyplacic 100% odszkodowanie to jak sadzisz 90% reszty
placacych tego nie pokryje? Nawet mjac znizki?
>> No jak sadzisz, co sie bardziej oplaca, skasowac od 2mln osób
>> po. np 1000 rocznie przy wypadkowosci 1000 miesiecznie czy po 0.01 zl
>> rocznie przy wypadkowosci 1 miesiecznie?
>
> ani jedno, ani drugie. Obydwa są koszmanie stratogenne. Choć to drugie
> może
> ktoś dodotuje :D
Firmy ubezpieczeniowe tym wiecej zarobia im wiecej jest wypadkow! Bo skladki
wowczas rosna bynajmniej nie propocjonalnie bo placi kazdy, a wyplaca
zdecydowana mniejszosc.
Tak wiec nawet jak procent wyplacajacych bedzie o 10% wiekszy to bardziej
sie to im oplaci bo stawki podniosa 15 lub 20%.
>>>> pojazdu. Wiesz dzis zrobic pojazd technicznie ronozedny maluchowi
>>>> potrafilby sredniej wielkosci waersztat samochodowy..... jednakże bylo by
>>>> to
>>>> za duza konkurencja, nie sadzisz?
>>> Jaka konkurencja? Se produkuj, jak lubisz.
>> Nie moge, prawo zabrania poprzez tysiace koncesji, zezwoleni, uprawnien
>> itp....
>
> E tam... Produkcji maluchów? Nie sądzę....
Sprawdz w rozporzadzeniach, co należy spelnic by wykonany pojazd wyruszyl w
droge.
>> Teraz rozumiesz?
>> Jak by to bylo następujące proste, ze np. wlasnorecznie zbudowany pojazd musi
>> miec to oraz tamto, przejsc badania techniczne oraz po klopocie, to bys widzial
>> ile by modeli (wcale nie gorszych) nowych jezdzilo z malych zakladow
>> produkcyjnych.
>
> Jaaaasne... Składaków to jeszcze, ale własnych to zapomnij. To są ogromne
> nakłady na badania, projekty oraz pan Zenek nic nie wyprodukuje.
Pan Zenek oczywiscie, ze nie da rady zrobic kompletnego pojazdu, nie
przesadzaj.
Ale 20 panow zenkow juz tak.....
W odpowiedzi na pismo z piątek, 07 grudzień 2007 12:13
(autor MT
publikowane na pl.soc.prawo,
wasz znak: ):
> Zakladam tez ze maz oraz zona korzystaja z tego samego konta a allegro
> blokuje konto twierdzac ze zona nie moze korzystac z konta meza. Co
> polskie prawo na to oraz czy mozna zabronic w regulaminie korzystanie z konta
> najblizszej rodzinie ?
Tak samo jak z kontem bankowym czy kontem ubezpieczeniowym NFZ itp. inne