Użytkownik "William" napisał w wiadomości
news:fi1oq3$m2l$1@news2.ipartners.pl...
> Dopóki 50% społeczeństwa uważa
Pewnikiem przespalam jakies referenudum w ten sprawie.
> Myślę, że dowiesz się tego w niebie.
Jakim niebie?;)
HaNkA From: "Stefan K." <stefank[]onet.pl> Subject: Odwiedziny dzieci w miejscu ich zamieszkania Date: Wed, 12 Dec 2007 09:15:53 +0100
Witam.
parę miesięcy temu rozwiedliśmy się z żoną bez orzekania o winie, bez
ograniczeń co do opieki nad dwojgiem małoletnich dzieci. Dzieci mieszkają z
byłą żoną oraz jej rodzicami. Od pewnego czasu była żona zabrania mi widywać
dzieci w ich miejscu zamieszkania, nie podając żadnego przyczyny (nie robię
awantur ani tym podobnych głupot). Jej rodzice są po mojej stronie, chcą
abym przyjeżdżał, oraz bronią mnie. Dzieci są w wieku szkolnym, a ich matka
wraca z pracy najwcześniej o godz. 19-20-ej. Do niedawna było tak, że
zajmowałem się dziećmi dopóki była żona nie wróciła z pracy. Gdy wracała ja
wychodziłem chcąc uniknąć jej zaczepek oraz prowokacji.
Co mam możliwość uczynić żeby móc odwiedzać dzieci w ich miejscu zamieszkania? Dodam,
że z racji na odległość od miejsca, w którym ja mieszkam, nie wchodzi w grę
zabieranie dzieci wieczorem oraz odwożenie ich z powrotem do domu lub rano do
szkoły.
Gdzie skierować swoje kroki żeby zdobyć pomoc w tej kwestii?